Top

Uważność, czyli jak się nie dać epidemii XXI wieku

Raport o stanie świata. I nas samych.

Fakty są takie: według WHO stres jest epidemią XXI wieku, która dotyka wszystkich krajów na świecie. Zestresowani są zarówno mieszkańcy Rwandy, czy Ugandy, jak i Grecy czy Amerykanie, a poziom rozwoju kraju nie jest głównym czynnikiem stresu. Jak sądzisz: bardziej zestresowani są Amerykanie czy mieszkańcy targanej konfliktami etnicznymi Rwandy? Jeśli stawiasz na Amerykanów, to masz rację.

Stres negatywny, bo o niego tutaj chodzi, ma wiele przyczyn: sytuacja polityczna kraju, w którym żyjesz, zmiany w świecie, ale i praca, relacje z bliskimi, choroby czy tempo życia. Dla każdego z nas ten zestaw jest inny. Do tego dochodzi technologia, która bawiąc i ułatwiając drobne czynności uzależnia nas, pogłębia stres oraz frustrację. A na dodatek izoluje od innych i świata, pogłębiając poczucie alienacji i utrudniając odczuwanie radości z życia.

Żyjemy coraz szybciej, robimy coraz więcej, a jednocześnie rośnie w nas wypalenie i zagubienie. Skutki przychodzą czasem szybciej, czasem później, ale przychodzą niezawodnie – depresja, obniżona odporność, utrata radości z tego co robimy i zniszczone relacje. To tak, jakbyśmy cały czas żyli na kredyt. Korzystali z zapasów energii na czarną godzinę, ale nigdy ich nie uzupełniali. Kiedyś te zapasy się wyczerpią. Wiesz, co będzie dalej. Dlatego nie odkładaj tego na później, pomóż sobie już dziś!

Jak radzić sobie ze stresem?

Zacznijmy od tego, że nie jesteśmy w stanie usunąć wszystkich źródeł negatywnego stresu. Wiele z nich jest poza naszą kontrolą, jak np. sytuacja gospodarcza kraju, czy trwająca obecnie epidemia Covid-19. Inne wprawdzie można by zmienić, ale nie zawsze chcemy to zrobić – np. problemu trudnego szefa można się pozbyć zmieniając pracę, ale lubimy ją i nie chcemy jej zmieniać. Co więc zrobić? Jak sobie pomóc, by stres nie pozbawiał nas radości życia i nie rujnował naszego zdrowia i relacji z innymi?

Praktykując mindfulness odzyskujesz TERAZ dla siebie, odzyskujesz kontrolę nad swoim życiem i wolność wyboru. Tylko tyle i aż tyle.

Jest wiele sposobów, które pomagają się zrelaksować, odbudować wewnętrzną równowagę i poczucie sprawczości. Do klasycznych, ale i najskuteczniejszych należą: ruch, kontakt z przyrodą i praktyka uważności. Ruch odpręża nasze ciało, poprawia przepływ energii i powoduje wydzielanie endorfin odpowiedzialnych za dobry nastrój. Kontakt z naturą pomaga nam odnaleźć nasz naturalny rytm i poczuć się na nowo częścią świata. Jednak najważniejsza jest uważność, bo pomaga nam trwale zmienić nasze toksyczne postawy i działania, a także to jak postrzegamy swoją sytuację i co oceniamy jako problem.


Medytacja w górach, mindful walking, uważność

Dlaczego uważność jest taka ważna?

Może zabrzmi to dla Ciebie dziwnie, ale większość stresorów ma charakter subiektywny. To, co stresuje Ciebie, może być zupełnie neutralne dla innej osoby w podobnej sytuacji. A więc stresogenność to nie jest obiektywna cecha jakiejś sytuacji, ale efekt tego, jak do tej sytuacji podchodzimy. To oznacza, że nasza podatność na stres zależy w dużej mierze od naszego postrzegania i oceny tego, co nas w życiu spotyka. I tutaj na scenę wchodzi uważność.

Uważność, to świadomość danej chwili, tego co się w niej dzieje, co właśnie odczuwasz czy myślisz, co Cię otacza. Uważność, nazywana często z angielska mindfulness, to także nawyk wracania swoją świadomością do tu i teraz. Bycie uważnym, to bycie świadomym każdej, nawet najdrobniejszej rzeczy w Tobie i wokół Ciebie, to spokojna obserwacja i odczuwanie.

Czy mindfulness jest dla mnie?

Praktykując uważność łatwiej nam dostrzegać istotę naszej obecnej sytuacji. Dzięki temu możemy ją ocenić w sposób obiektywny. A dobra ocena to klucz do mądrej i adekwatnej reakcji z naszej strony. Obserwując swoje myśli – ale nie angażując się w nie – uzyskujesz też dystans do presji, jaką wywiera na Ciebie otoczenie. Dodatkowo zyskujesz czas na oddech, czas na opadnięcie pierwszych emocji. Obserwując swoje myśli i nie podtrzymując wewnętrznego dialogu, widzisz jak przychodzą i odchodzą. Łapiesz dystans do tego, co wcześniej brałeś za jedyną rzeczywistość, kurczowo się jej trzymałeś i broniłeś do ostatniego tchu.

No a co się dzieje ze stresem? Po pierwsze racjonalny i obiektywny ogląd sytuacji powoduje, że wiele stresorów przestaje na nas działaś. Uczymy się także dystansować do swoich myśli i ocen, które wielokrotnie stały za konfliktami, frustracją i napięciem. I, co być może najważniejsze, przez praktykę uważności wchodzimy w bliższy kontakt z jedynym prawdziwym czasem, jaki jest nam dany: z teraźniejszością. Swoją drogą pomyśl, jaka część Twojego stresu wynika z myślenia o tym co było albo co – być może – będzie? Wczorajsza kłótnia z szefem, czy egzamin, który masz za tydzień – to wszystko jest w Twojej głowie. Jedno już minęło, a drugie jeszcze nie nadeszło. Co więcej: jeśli „zapychasz” swoją głowę zmartwieniami, to nie jesteś w stanie wykorzystać – powtarzam, bo to ważne – JEDYNEGO realnego czasu, jaki masz, by coś w swym życiu zmienić. Bo jakąkolwiek zmianę w swoim życiu możesz wprowadzić tylko teraz. Będąc dzisiaj nie możesz nauczyć się jutro na egzamin. Jeśli zaplanujesz to na jutro, to i tak sama czynność będzie wykonywana w czasie rzeczywistym. Oczywiście o ile Twój umysł znów nie będzie uwięziony w innym czasie.

Medytacja w górach, mindful walking, uważność

Jak praktykować uważność?

Praktyka uważności jest obecnie bardzo modnym trendem na świecie, gdzie mówi się o niej mindfulness albo po prostu medytacja (w rzeczywistości praktyka uważności jest jedną z najprostszych form medytacji). Opiera się na niej programy redukcji stresu, doskonalenia koncentracji i wellness. Praktykę mindfulness wprowadza się do szkół i przedszkoli, na uczelnie, do zakładów pracy i instytucji. Trening uważności przechodzą policjanci (nie, polscy jeszcze nie 😉), sportowcy i aktorzy, a także miliony ludzi, którzy chcą wejść w tryb „slow” i poprawić jakość swojego życia.
Uważność jako świadomość tu i teraz, można praktykować na różne sposoby. Możesz koncentrować się na swoim oddechu, odczuciach płynących z Twojego ciała albo na tym, co Cię otacza – dźwiękach, kolorach i kształtach. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z mindfulness najlepiej, jeśli usiądziesz lub położysz się. Wtedy łatwiej będzie Ci skupić się na wybranym aspekcie teraźniejszości. Medytacja siedząca jest z resztą najpopularniejszą formą ćwiczenia uważności. Możesz ją praktykować w dowolnym miejscu i nie potrzebujesz do tego żadnych pomocy – wystarczy krzesło, albo koc. A jeśli jesteś w terenie świetnie sprawdzi się ławka lub kamień.

Gdy trochę wprawisz się w ćwiczeniach uważności możesz spróbować form ruchowych: mindful walking, czyli uważnego chodzenia albo kąpieli leśnych – podczas nich otwierasz się na wrażenia, których dostarcza Ci las, park czy łąka. Doskonałe narzędzia rozwoju uważności wypracowała przez tysiąclecia również hatha joga. W gruncie rzeczy to właśnie ćwiczenie uważności było podstawowym celem powstania tej praktyki i w dobrych szkołach jogi jest on wciąż obecny.

Niezależnie od tego, jaką technikę wybierzesz, pamiętaj, że bycie uważnym to nawyk. Tak jak nawykiem wielu z nas jest uciekanie myślami od tego, co tu i teraz (np. w marzenia, wspomnienia i plany), tak i uważność powinna stać się nawykiem powracania swoją świadomością do TERAZ.

Jeśli więc chcesz, żeby uważność trwale zmieniła destruktywne schematy Twojego myślenia i zachowania, obniżyła stres, jaki przeżywasz i sprawiła, że będziesz się częściej uśmiechać, to musisz praktykować ją regularnie, najlepiej codziennie. W ten sposób najszybciej utrwalisz w sobie ten wartościowy nawyk. Na początek pomocny może być udział w zajęciach zorganizowanych – warsztatach, kursie mindfulness, zajęciach jogi z dobrym nauczycielem, czy w sesji medytacyjnej.

Niezależnie od tego praktykuj samodzielnie, przeznaczając na to ćwiczenie ok. 15-20 minut dziennie, najlepiej o stałej porze. Znajdź spokojne miejsce, wolne od hałasu. Usiądź, lub połóż się i po kilku spokojnych, pełnych oddechach zacznij obserwować to, co wybrałeś – odczucia płynące z ciała, Twój oddech, czy cokolwiek innego, co jest osadzone w TERAZ. Całą sesję zakończ kilkoma spokojnymi oddechami delektując się jeszcze przez chwilę ciszą, którą masz teraz w sobie.

Powodzenia!

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące praktyki uważności, albo chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, to dodaj komentarz poniżej 😊

Share